technika HDR- zdjęcia jak z bajki

Dzień dobry wieczór fotoludzie!

Był opis technik przyciemniania nieba, był rozjaśniania dołu. Był film instruktażowy. Obiecana jednak była też wersja pisana tak więc i jest! Bo niektórzy nadal wolą wytężyć oczy i ja to baaaardzo szanuję. Jestem jednym z was 😉 Więc bez zbędnego gadulstwa- zaczynajmy! Wersja video – https://www.youtube.com/watch?v=XpJxCzLQkNA&t=418s

A co to właściwie jest HDR i do czego to cacuszko służy? Otóż HDR (High Dynamic Range) to technika opierająca się na uzyskaniu pełnej rozpiętości tonalnej danego kadru. Tak samo jak fotografii makro zdarza się, że obiekt z którejś strony jest zbyt kiepsko doświetlony aby wszystko dobrze wyglądało, w fotografii portretowej twarz z jednej strony może wydawać się prawie czarna, a z drugiej już robi się przepalenie, a w fotografii krajobrazu nasza kochana, najwspanialsza i jedyna gwiazda dzienna. Słoneczko, szykujące dla nas wspaniałą białą plamę na całym niebie jeśli tylko przyjdzie nam do głowy zobaczyć kolor trawy na zdjęciu. Tutaj właśnie przychodzi nam z pomocą HDR. Cały myk polega na wykonaniu serii zdjęć tej samej sceny/kadru. Najlepiej w takim wypadku użyć statywu, ustawić aparat nieruchomo na czymś stabilnym czy w razie niemożności chociażby klękając oprzeć na kolanie i wstrzymać oddech na 3 minuty. Wszystko po to aby wykonać od 4 do ok 6 zdjęć poczynając od zdjęcia najciemniejszego z najlepiej wyglądającymi elementami najjaśniejszymi jak np chmury.

Przykład zdjęcia z niebem i chmurami przyciemnionymi do tego stopnia aby oddzielić od siebie wyraźnie wszystkie poszczególne części chmur.

Następnie wykonujemy każdą następną klatkę wydłużając czas ekspozycji o 2-3 skoki co zdjęcie. WAŻNE!!!- Wartość ISO oraz przesłona, balans bieli itp na wszystkich zdjęciach pozostają niezmienne! Chodzi o to aby na wszystkich wykonanych zdjęciach uzyskać tę samą głębie ostrości, a jedynie inną ekspozycję! 😉 Po tak wykonanych kilku pstrykach dochodzimy do momentu kiedy niebo wygląda jak biała plama, lub prawie jak biała plama, jednak dół jest ładnie doświetlony i wydobyliśmy z niego wszystkie potrzebne szczegóły oraz informacje.

Chmury zostały prawie całkowicie zatracone jednak na dole nie mamy żadnego niewidocznego, czarnego czy niedoświetlonego miejsca.

No dobrze. Mamy już kadr, zrobiliśmy zdjęcia… Co teraz? Teraz drogi miłośniku fotografii czas na poskładanie tego do kupy.

Z wielu dostępnych na rynku programów mi osobiście podpasował program Photomatix Pro. Nie, nie ze względów komercyjnych czy reklamowych 😉 Program pobieramy całkowicie za darmo i możemy się nim cieszyć przez 45 dni wersji trial. Skusiła mnie czytelność, intuicyjność, łatwość obsługi oraz szybkość działania. Złożenie zdjęcia do momentu wygenerowania pliku TIFF do dalszej zabawy w Lightroomie czy innym programie, lub gotowego już na przykład JPEG zajmuje może 2min i jest dziecinnie proste. Za pierwszym razem włączając program klikałem zwyczajnie po kolei największe wyświetlające się guziki, lub te z pogrubionym drukiem 😉 To dopiero intuicja!!!

Ale do rzeczy…

Otwierając program ukazuje nam się takie oto okno startowe. Aby dodać nasze zdjęcia, które chcemy użyć do stworzenia naszej pierwszej grafiki HDR klikamy „Load Bracketed Photos”

Zdjęcia wybieramy klikając przycisk „Browse” i odnajdując katalog w którym się znajdują.

Po załadowaniu zdjęć wyświetla nam się pierwsze okno opcji. To tutaj wybieramy jak wykonywaliśmy zdjęcie, a mianowicie czy ze statywu czy trzymając aparat w ręku (1), Decydujemy czy chcemy zniwelować efekt ducha(2) czyli pozbyć się poruszonych chmur, rozmytych obiektów itp. Dodatkowo możemy automatycznie zredukować szum(3) jednak tutaj zabawę wolę akurat pozostawić do Lightroom’a, bo on czy np. darmowy RAW Therapy poradzi sobie z tym lepiej niż automat. Ostatnia opcja to redukcja aberracji chromatycznej(4). Aberracja chromatyczna to wada soczewki obiektywu, która w określonych warunkach świetlnych tworzy nam niezbyt estetyczne różowo-fioletowe oraz zielonkawe obwódki wokół obiektów. Jeśli zaznaczyliśmy opcje niwelacji efektu ducha, przechodzimy do następnego menu klikając „Show Deghosting Options”. Jeśli nie, przechodzimy od razu do wyboru wersji zdjęcia, które nas interesuje.

Na ekranie wyświetli nam się „uśrednione” zdjęcie z naszej listy. Wstępnie połączone, jednak nie jest to jeszcze efekt końcowy. Na typ etapie suwakiem regulujemy jak bardzo zniwelowany ma zostać efekt ducha, lub czy ma w ogóle zniknąć (wartość 100). Jeśli mimo pracy suwakiem efekt nie znika możemy wybrać opcję ręcznego zaznaczenia obszaru, który nas interesuje i poddaniu obróbce tylko jego. Zaznaczamy wtedy opcję „Selective Deghosting”, prawym klawiszem myszy zaznaczamy interesujący nas obszar i gotowe! Po skończeniu klikamy „Ok”

Następny krok to połączone już zdjęcie. Tutaj program podsuwa nam jego dostępne opcje i wersje kolorystyczne czy stylowe. Wybieramy tą, która najbardziej nam odpowiada, ma najmniej szumu, najlepszy kolor czy najlepszy dla nas klimat.

Po wybraniu zdjęcia przechodzimy dalej przyciskiem „Apply”.

Tutaj dostajemy swoje końcowe zdjęcie. W bocznych menu mamy szanse na ostatnie małe zmiany wyglądu fotki oraz zaakceptowanie wszystkiego ostatnim klawiszem „Done”.

Włala! Grafika gotowa. Teraz od nas zależy czy podoba nam się jej wygląd, jesteśmy zadowoleni z efektu i zapisujemy ją od razu w formacie JPEG czy może raczej chcemy poddać ją teraz dalszej obróbce w innym programie. Jeśli tak to zapisujemy grafikę w formacie TIFF.

I proszę, gotowe. Teraz możemy wreszcie cieszyć się naszą pierwszą grafiką HDR! Nigdy więcej niedoświetlonych czy przepalonych fotek! 😉

A jeśli podobał Ci się poradnik, chcesz zobaczyć następny na konkretny temat czy masz może parę konstruktywnych uwag, które też są mile widziane to zapraszam do komentowania, lub pisania przez formularz na stronie głównej 😉

-Wasz gaduła, Adam.

Zdjęcie po minimalnej obróbce w Lightroom’ie już nabiera bajkowego kontrastu!

Opublikowane przez chwila spokoju

Na co dzień stolarz, poważnie początkujący twórca własnych projektów oraz miłośnik wszech panującego hałasu produkowanego własnoręcznie. Po godzinach hobbysta fotografii, astronomii, gotowania,folkloru, zwierząt i pieszych wycieczek. Wieczny optymista, pasjonat, samotnik-dzikus nie uznający rzeczy niemożliwych, a jedynie brak (chwilo) umiejętności.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij